Abastos 2.0 – targ i mule z puszki

Już po wszystkim. Przed wejściem stoi ciężarówka, do której ktoś pakuje puste skrzynki po owocach. Zmęczeni sprzedawcy porządkują stoiska, myją lady i spłukują z alejek resztki lodu, na których jeszcze niedawno leżały morszczuki, dorsze i ośmiornice.

Mercado de Abastos
Mercado de Abastos

Mijamy puste lady i idziemy wzdłuż okalających Mercado de Abastos straganów „ze wszystkim”. Zamiast jednego z nich szklana witryna i drzwi z napisem „Abastos 2.0”.
Abastos 2.0 to po trochu restauracja, po trochu bar. Jak piszą sami właściciele „byliśmy nazywani na wiele sposobów: neokarczmarzami, miejskim barem plażowym…My wolimy definiować się jako przestrzeń gastronomiczna”.

Abastos 2.0
Abastos 2.0

Wnętrze Abastos 2.0 przypomina długi, skąpo oświetlony korytarz. Siedzi się na wysokich stołkach przy wspólnym, długim stole albo przy zewnętrznym parapecie. Nie ma drukowanej karty  – to, co można zjeść danego dnia pojawia się ma małym wyświetlaczu w rogu salki. To, co pojawi się w menu podyktowane jest tym, co szefowie znajdą na targu, który mają dosłownie pod nosem. Pracę szefa można podpatrywac na bieżąco, bo kuchnie od sali jadalnej dzieli tylko regalik zastawiony kieliszkami.

Abastos 2.0
Abastos 2.0

Siadamy i po chwili na podświetlonym stole pojawia się galicyjski chleb i oliwa. Przeciskając się między nami, a witrynami, jeden z właścicieli podaje nam na łupkach sashimi z tuńczyka oraz  okładniczki, posypane skórką cytryny. Po nich – mule – dosłownie – z puszki, w gorącym, paprykowo-pomidorowym sosie, z duszonym porem i cebulką.

Mule z puszce
Mule z puszce

Kolejna jest ośmiornica, oprószona papryką, podana na przesmażonym szpinaku. Następne danie było chyba największym zaskoczeniem popołudnia. Podana mi miseczkę wypełniał jasny, muślinowy krem posypany kawałkami usmażonej chorizo. Pod łagodnym kremem kryło się jajko, ledwo ugotowane, z płynnym żółtkiem.

Krem ziemniaczany z chorizo i jajkiem
Krem ziemniaczany z chorizo i jajkiem

Inspiracją dla tego dania była caldo gallego – galicyjska zupa z ziemniakami, fasolką i kawałkami paprykowej kiełbasy. Danie główne – merluza, czyli morszczuk; pieczony i podany na sosie oliwkowym. A na deser czekoladowe lody-mus na kremie pomarańczowym. Na zakończenie kawa wypita przy malutkim stoliku, ustawionym na zewnątrz, pod płóciennym namiotem.
Prosto, smacznie, na nowo, ale z szacunkiem dla miejsca i miejscowej kuchni. Polecam.

Abastos 2.0
Abastos 2.0

Abastos 2.0
www.abastosdouspuntocero.es

Rúa das Ameas. Plaza de Abastos.
Casetas 13-18 15704, Santiago de Compostela

4 Comments Add yours

  1. Marzy mi sie jedzenie w taki sposob i gotowanie w taki sposob. Czas na zmiany ;))

    Lubię to

    1. mminta pisze:

      Mi się marzy mieć takie coś bliżej i jadać tak częściej..może coś z tym zróbmy;-)

      Lubię to

      1. Popieram, zróbmy!

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s