Concept 13. Dobry koncept

Dawno żaden budynek nie wzbudzał tylu kontrowersji, co Wolf Bracka. Czarno-grafitowy, kamienny, z lśniącymi, ciemnymi witrynami. Mroczny i elegancki. Ja go lubię.
Choć clue vitkAca stanowi ekskluzywna moda, mnie bardziej interesował koncept rodziny Likusów na tutejszą restaurację. Tym konceptem jest Concept 13.

Restauracja Concept 13 @vitkAc
Restauracja Concept 13 @vitkAc

Concept 13 ulokował się na ostatniej kondygnacji nowego domu handlowego. Trzy ściany restauracji to okna, z których rozpościera się widok na dachy okolicznych budynków przy Nowym Świecie i Alejach Jerozolimskich. Czwarta tworzy okno, przez które można podpatrywać pracę szefa kuchni i jego pomocników.
Jasne drewno, ciemny metal, połyskujące czarne tworzywo i szkło idealnie się komponują, tworząc proste, ale nie zimne czy nieprzyjemne wnętrze. Pani w concierge bierze od nas płaszcze i prowadzi do stolika przy jednym z okien. Po chwili pojawia się uśmiechnięty kelner (niestety, nie pamiętam, jak miał na imię), przynosząc kartę menu oraz specjalną kartę lunchową. Druga ze wspomnianych jest codziennie zmieniana i obowiązuje od 12 do 16. Tutejszy pomysł na lunch różni się od tego,  z czym zwykle mamy do czynienia „na mieście”. Zamiast zestawu pierwsze+drugie, lunch (50 zł) składa się z pięciu dań w degustacyjnych porcjach.

Restauracja Concept 13 @vitkAc
Restauracja Concept 13 @vitkAc

W dniu, gdy odwiedziłyśmy Concept, w menu lunchowym znajdowały się: mus z wątróbki z ogórkiem i kurkami, tagliatelle z krabem, zupa krem z brokułów, wołowina w czerwonym winie z kluseczkami oraz ciastko mascarpone z truskawkami. Oczywiście, w porze lunchu można też sięgnąć po dania z normalnej karty (m.in. makarony, ryby, mięsa). Sensownie prezentowała się też karta win, ale to innym razem. Na moje pytania o opcję wegetariańską usłyszałam, że nie ma z tym najmniejszego problemu i ustaliliśmy szczegóły zamówienia. Oczekiwanie na przystawki umiliło domowe pieczywo (rewelacyjne pikantne krakersy z ziarnami) i wypatrywanie kolejnych detali wystroju.
Naszą rozmowę dyskretnie przerwał nam kelner, przynosząc pierwsze danie – mus z wątróbek oraz gotowane warzywa (podane, jak chciałam, bez masła czy oliwy). A po nich kolejne – genialny, domowy, ugotowany w punkt makaron z soczystymi kawałkami krabiego mięsa, zupa z gotowanym i surowym brokułem oraz pyłem z czarnego sezamu, łosoś na szpinaku z suszonymi pomidorami i piniolami oraz krucha wołowina z kluseczkami mniejszymi od naparstka. A na końcu delikatne ciastko z niezbyt słodkim musem i truskawkami. Porcja każdego dania była w sam raz – garść makaronu, miseczka zupy. Nie za dużo, ale też nie za mało. Idealnie, by zaspokoić głód, ale i mieć siłę na dalszą część dnia. Każde kolejne danie pojawiało się po 2-3 minutach, wiec był czas na rozmowę.

Tagliatelle z krabem
Tagliatelle z krabem
Zupa krem z br okułów z sezamem
Zupa krem z brokułów z sezamem
Grillowany łosoś na szpinaku
Grillowany łosoś na szpinaku
Torcik z kremem mascarpone i truskawkami
Torcik z kremem mascarpone i truskawkami

– Czy smakowało? – rzadko to pytanie, wypowiedziane z ust kelnera brzmi naprawdę szczerze. A tutaj tak było. Na moje pytania padały dokładne odpowiedzi (łącznie z pytaniem o zastawę), czasem dodatkowo uzupełnione  informacjami zaczerpniętymi u samego szefa kuchni. Czułam się zaopiekowana, ale jednocześnie intymnie – bo jedzenie wymaga odrobiny intymności.
Bolączką wielu warszawskich miejsc jest obsługa. W Concpecie jest ona atutem na równi z kuchnią – prostą, ale z pomysłem, pięknie zaprezentowaną. Elegancką, ale nie wydumaną. Nie jest to konkurencja dla zestawu lunchowego za 25-28 złotych, ale ciekawa alternatywa, gdy mamy ochotę na coś innego i czasu (raczej tego w głowie i duchu, niż na zegarku) więcej, niż na szybką przekąskę.  Na co dzień  być może nie, ale co jakiś czas – czemu nie. Moja Mama (chyba bardziej wybredna ode mnie) mówi, że będzie wracać.
Obiecałam wrócić na tiramisu, bo to przygotowywane przez cukierników Conceptu jest ponoć grzechu warte. Obiecałam, więc wrócę.

Restauracja Concept 13 @vitkAc
Restauracja Concept 13 @vitkAc

Wpisy dedykuję E. która aktualnie jest daleko daleko.

5 Comments Add yours

  1. 5 dań za 50 zł – okazja świetna, ale zastanawiam się jak długo pociągnie ten lokal?

    Lubię to

    1. mminta pisze:

      Moim zdaniem również, a do tego jeszcze obsługa i TEN widok. Mam andzieje, że pociągną jak nadłużej. Ceny z normalnej karty dziennej nie przerażały również, a ceny „prawdziwego” menu degsutacyjnego niestety nie pamiętam. Wniosek – trzeba wrócić choćby po to, by sprawdzić;-)

      Lubię to

      1. hania-kasia pisze:

        Ceny wieczornego menu degustacyjnego już niestety nie takie atrakcyjne – 290 lub 350 zł, zależnie od opcji.

        Lubię to

  2. Super koncept! Nie będę gdybać ile pociągnie, trzeba zagłosować nogami 🙂

    Lubię to

    1. Froblog pisze:

      Byłam dzisiaj. Przecudowna kuchnia. Widzę, że ten lunch u Ciebie jest faktycznie zupełnie inny, więc być może naprawdę zmieniają go codziennie. Piękne miejsce, zrobiło na mnie duże wrażenie.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s