Chleb Sklep

– To dyplom mojego pradziadka, Aleksandra. Z 1913 r. Dopiero, jak go otrzymał, mógł otrzymywać pieniądze za pracę w piekarni. To najstarszy dokument potwierdzający piekarnicze tradycje w naszej rodzinie, ale tak naprawdę piec chleb uczył mojego pradziadka jego ojciec, Tadeusz. – opowiada mi Wojciech, pokazując wiszący na ścianie dokument. Napisany po polsku i po rosyjsku dyplom Urzędu Starszych Zgromadzenia w Warszawie. Piekarnia Tadeusza mieściła się w Konstancinie, podówczas modnym uzdrowisku; Aleksander przeniósł jednak zakład do Warszawy, na Racławicką (Uwaga – więcej szczegółów o historii piekarni komentarzach). Potem pojawiła się piekarnia na Polnej. Z tych rodzinnych tradycji piekarniczych zrodził się pomysł na Chleb Sklep.

Dyplom Aleksandra Kałasy
Dyplom Aleksandra Kałasy

Chleb Sklep ruszył na początku stycznia w niewielkim lokalu przy Puławskiej, którego ściany zdobią psychodeliczne mozaiki (dzieło studentów ASP z lat 70.). Nazwa mówi wszystko – kupimy tutaj pieczywo z „Kuracyjnej” – bułki i bułeczki, chleby (w tym taki o intrygującej nazwie „Żulik”, słodkawy, z rodzynkami; duże chleby można kupować na połówki i ćwiartki), bagietki (kilka rodzajów), a także chałki czy bułeczki z maślaną (naprawdę) kruszonką. Ponieważ większość chlebów pieczona jest na zakwasie, nie jest to specjalnie zaznaczone na etykietach – ale dla pewności można dopytać. Są też rzeczy do chleba, np. konfitury od Fimaro i czatneje z Luks Pomady czy miody z zaprzyjaźnionej pasieki, a w niewielkiej lodówce – jogurty i twarożki. Przyszłam z zamiarem zjedzenia śniadania, bo na Facebooku pojawiło się zdjęcie kanapek.

Chleb Sklep
Chleb Sklep
Chleb Sklep - słodkie
Chleb Sklep – słodkie
Chleb Sklep
Chleb Sklep
Chleb Sklep
Chleb Sklep
Chleb Sklep - kanapki
Chleb Sklep – kanapki

Te, oczywiście na firmowym pieczywie i opatrzone opaską z logo sklepu, czekają w małej ladzie , a w razie potrzeby są przyrządzane na oczach klientów. Do wyboru m.in. z łososiem i bieluchem, camembertem i porzeczkowym czatnejem czy rostbefem (także pieczonym przez zaprzyjaźnionego „fachowca”). Do tego kawa, herbata lub sok z Wiatrowego Sadu. Śniadania funkcjonują tu raczej „przy okazji”, na papierowych talerzykach i w takich kubeczkach (choć espresso, honorowo, serwowane jest w filiżankach). Bierzemy bagietkę francuską z łososiem oraz drugą, grahamkową, z rostbefem, a do tego kawy. Można zabrać na wynos lub usiąść przy ladzie zamontowanej wzdłuż okna, zatopić nos w laptopie (jest WiFi), a zęby w kanapce.
Chleb Sklep to miejsce nowe, dopiero się dociera. Ale z racji swojej – mówiąc w przenośni – „lokalności”, związku z historią Warszawy oraz tym, że poczuwa się do okolicy, w której się pojawiło i do ludzi, którzy w niej mieszkają – wydaje się być znajome i „swoje”. „Żulik”  – dobry po prostu z masłem lub opieczony, z kozim twarożkiem, miodem i pieprzem, mama chwaliła razowca z ziarnami. Niby zwyczajna piekarnia, zwyczajna kanapka, ale – dzięki opowieściom Wojtka – fajny poranek.

Chleb Sklep
Chleb Sklep

Chleb Sklep
Puławska 51
facebook.com/ChlebSklep
Warszawa

11 Comments Add yours

  1. seferis pisze:

    Nie wiem, co w takich miejscach ciekawsze, jedzenie, czy ludzie 🙂 Będę tam zaglądać.

    Lubię

  2. Amber pisze:

    Część śniadaniową widziałabym o wiele szerzej…
    Zawsze w takich miejscach miło jest zjeść śniadanie.
    A te papierowe talerzyki,nie pasują zupełnie…

    Lubię

  3. spodobał mi się ten Chleb Sklep.
    jeej! zazdorszczę Ci takiego pradziadka;)
    Pozdrawiam ciepło

    Lubię

    1. och.. źle przeczytałam, nie mniej jednak zazdroszczę takiego wywiadu:), możliwości poznania historii rodzinnej. Piekarnię Kuracyjną Kałasy znam i lubię.. bardzo .

      Lubię

    2. mminta pisze:

      Pradziadka należy zazdrościć Wojtkowi 🙂

      Lubię

  4. Mateusz pisze:

    Hej,
    Dziękujemy za odwiedziny i serdecznie zapraszamy ponownie 🙂
    Małe uzupełnienie do historii rodu i firmy – piekarnia z Konstancina została przeniesiona na ul. Racławicką w Warszawie, gdzie pradziadek Aleksander wybudował nową piekarnię wraz z mieszkaniem, w którym mieszkała cała nasza rodzina. Piekarnia na Racławickiej działała przed wojną oraz w jej trackie. Pradziadek Aleksander zmarł tuż przed wojną i rodzinną firmę zaczął prowadzić (nastoletni wówczas) dziadek Tadeusz. Podczas Powstania Warszawskiego Niemcy wypędzili rodzinę poza Warszawę. Po powstaniu mój dziadek wraz z rodziną powrócili do Warszawy i po odbudowaniu piekarni (uszkodzona m.in. bombą „krową”) ponownie uruchomili produkcję pieczywa. Niestety niezbyt długo to trwało, bo w 1951r. przyszli do piekarni smutni Panowie w szarych płaszczach, zwani komunistami, i upaństwowili całą piekarnię oraz zabrali mieszkanie nad nią (poprzez dokwaterowanie kilku obcych rodzin). I tak prywatna własność naszej rodziny przez kolejne 40 lat była wykorzystywana przez WSS Społem, a nasz dziadek musiał szukać nowej pracy i nowego domu. Dzięki swojej niezwykłej przedsiębiorczości parę lat później otworzył pierwszą prywatną piekarnię w komunistycznej Polsce na ul. Polnej w Warszawie.

    Co ciekawe, kiedyś świeże pieczywo w Warszawie rozwoziło się wozami konnymi, a według opowieści dziadka konie tak dobrze znały drogę i lokalizacje sklepów, że same prowadziły wozy i zatrzymywały się w miejscach wyładunku pieczywa!

    pozdrawiam serdecznie

    Mateusz Kałasa

    Lubię

    1. mminta pisze:

      Matuesz – dzięki za uszczegółowienie!Do zobczenia malgosia

      Lubię

      1. Anna pisze:

        Mateusz – napiszesz mi dlaczego Chleb Sklep zamknięty?

        Lubię

  5. 4youu pisze:

    Smakowite zdjęcia! No nie radzę czytać/ oglądać wieczorem!

    Lubię

    1. Łukasz pisze:

      No, jak to jest nowoczesny przyczółek firmy Kałasów, to hit murowany!!

      Lubię

  6. Anna pisze:

    Czy ktoś wie może dlaczego to miejsce nie przetrwało? Dziwi mnie to niezmiennie i nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s