Z koszykiem na Koszyki

No tak, dzieje się, bo na koniec kwietnia wreszcie ruszamy z Koszykami! – rzuciła w przelocie Justyna, gdy odbierałam szykowana na wynos kanapkę z kozim serem.

Hala Koszyki
Hala Koszyki

Halę Koszyki poznałam już jako ruinę ze Składem Taniej Książki. Ilekroć przechodziłam Koszykową, robiło mi się nieco żal zapuszczonego secesyjnego budynku. O tym, jak kiedyś wyglądało życie na Koszykach wiem jedynie z opowieści znajomych urodzonych w Warszawie oraz ze starych zdjęć. Od czasu od czasu w mediach pojawiały się informacje o tym, co będzie z Koszykami i planowanych tam inwestycjach, a na samym terenie – koparki i inne dźwigi. Tym bardziej ucieszyła wiadomość, że na Koszyki będzie można się wybrać z koszykiem. W dodatku – za sprawą znajomych osób.

Kawa na Koszykach
Kawa na Koszykach

We wtorek wchodzę na Koszyki. Mini bazar zajął tzw. wschodnią halę, bliższą skrzyżowaniu z Poznańską. Sprawczynią całego zamieszania jest Justyna Kosmala, współwłaścicielka Charlotte. Kilka razy zdarzało nam się rozmawiać o miejskich bazarkach i małych targach, na których można tez przysiąść, coś zjeść lub napić się południowej kawy.

Przez drzwi kończące pomieszczenie z barem widzę osłonecznione podwórko. W centralnym pomieszczeniu na ścianach są stare, butelkowo-zielone kafle. Tu będzie bar – ekspres już działa, szklanki i kieliszki czekają w pogotowiu. Są ciasta, a za kilka dni ma zacząć działać część z bistro, w którym będą serwowane małe dania (z nieoficjalnych przecieków – zapowiada się dobrze) do przygotowania których będą też wykorzystywane produkty dostępne na Koszykach.

Koszyki
Koszyki

Na dole, po lewej od wejścia, ulokowało się stoisko mięsne, na którym króluje Pani Ania. Jest mięso świeże, tradycyjnie przygotowane wędliny, kiełbasy i pasztety.
Po schodach wchodzę na piętro. Są produkty greckie (wychodzę z halloumi i oliwkami), pan Dobra Kiszka, Zosia Różycka z ciastami, stoisko ze świeżo wyciskanymi sokami i zielonymi koktajlami oraz stoisko Mateusza Kubika – z paloną przez niego kawą, pomarańczami i awokado oraz przetworami z Sycylii, od InCampagnii, oliwy, przetwory Made with Love Marty Wajdy (PS: „O wino pytaj”). Na razie stoisk jest kilka, ale wkrótce maja się pojawić kolejni wystawcy, np. „Magdalenka” z nabiałem.

Na pietrze czeka stoisko z sokami i zielonymi koktajlami
Na pietrze czeka stoisko z sokami i zielonymi koktajlami
Awokado u Kubika
Awokado u Kubika
Ciasta Zosiowe
Ciasta Zosiowe

Ostatni przystanek – podwórko. Trzy ustawione tu stoliki zajęli pierwsi kupujący uzbrojeni w kawę i owoce kupione na jednym ze stoisk. Wśród sprzedających są znani warszawiakom Pan Sandacz nie tylko z sandaczem, Pan Ziółko (wychodzą z torbą zielonych młodych liści sałat, botwiny, rukwi, green boya oraz oregano, które miało być miętą; bratki i lippia – to jest coś genialnego – następnym razem); są kwiaty z Warsztatu Woni Marty Gessler.

Warzywa i owoce - do koszyka
Warzywa i owoce – do koszyka
Pan z kwiatami
Pan z kwiatami
Ziółka od Pana Ziółko
Ziółka od Pana Ziółko

Koszyki są niewielkie, kameralne, ale chyba takie powinny być. Jest różnorodnie, wszystkiego po trochu – od oliwek, przez marchewkę po wędliny i zielone koktajle. Są już dwa Le Targi, Nowy Targ, bazarek przy Fortecy. I cieszy mnie, że powstało kolejne miejsce, w centrum miasta, gdzie przy okazji zakupów można zamienić dwa, trzy zdania ze sprzedawcą, a w dodatku będzie można coś zjeść, a wieczorem – wpaść na lampkę wina. Mam nadzieję, że część gastronomiczna wyjdzie fajnie.
Pewnie natychmiast pojawi się łatka (a właściwie już się pojawiła), że to hipsterskie etc. Cóż, niektórzy widocznie muszą dorabiać ideologię i doklejać etykietki do kupowania marchwi (swoją drogą, ciekaww, który bazar się tego określenia jeszcze nie doczekał ;-). Trudno. Ja się cieszę, że będzie można chodzić na Koszyki z moim (zapewne hipsterskim) koszykiem;-)

Więcej zdjęć z Koszyków na fanpage Minta Eats

Bar i Bazar Koszyki
Koszykowa 63
Wtorek-piątek 10:00-20:00
Sobota 9:00-20:00
Niedziela 9:00-17:00
Koszyki na Facebooku

8 Comments Add yours

  1. Delimamma pisze:

    Jak ja Ci zazdroszczę takich miejsc!!! Pozdrawiam wiosennie 🙂

    Lubię to

  2. A pisze:

    o Hali Mirowskiej jeszcze nie słyszałam, żeby była hipsterska 😉

    Lubię to

    1. mminta pisze:

      nie znajcie dnia, ani godziny:-)

      Lubię to

      1. A pisze:

        średnią wieku w liczbie plus minus 60 trudno będzie przebić, oj trudno 😉

        Lubię to

  3. Lorka pisze:

    a te truskaweczki to takie zdrowe o tej porze roku? serio? i te warzywka popakowane w plastik… takie eko?

    Lubię to

    1. mminta pisze:

      Ja truskawek nie kupowałam, tylko buraki,s zalotki i zieleninę od Ziółków:-)

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s