Ciasto z wiśniami z kardamonem

Drylowaliście kiedyś wiśnie do trzeciej nad ranem? 10 kilogramów, cała skrzynka owoców narwanych kilka godzin wcześniej w znajdującym się ponad 300 km od Warszawy nadwiślańskim sadzie. Nie powiem, kierowca nie był zbytnio zachwycony wizją krwistych plam. Ale za punkt honoru postawiłam sobie przywieźć te wiśnie do Warszawy. Te, czyli wiśnie nadwiślanki.

IMG_2069
Wiśnie nadwiślanki

Nie przypisane do żadnej z powszechnie uprawianych w Polsce odmian, nadwiślanki to odmiana sokowa wiśni, uprawiana w rejonie środkowej Wisły, od Ożarowa po Lipsk. Tradycja uprawy drzew wiśniowych w tym regionie sięga ponad 100 lat. Tutejsze gleby nie są zbyt żyzne, a drzewa rosną praktycznie na wapiennych skałach. W sukurs idzie im za to łagodny klimat oraz duże nasłonecznienie. To właśnie te specyficzne warunki otoczenia czynią nadwiślanki czymś specjalnym. Choć owoce tych wiśni nie są rekordowo duże, wyróżniają się, jeśli chodzi o smak – jest głęboki, esencjonalny i świetnie zbalansowany, jeśli chodzi o proporcje kwasowości do słodyczy (właśnie z powodu wysokiej zawartości cukrów i kwasów jednocześnie, nadwiślanki są nie tylko smaczne, ale i dobrze się przechowują i świetnie nadają się na przetwory). Choć dorastałam w ogrodzie pełnym wiśniowych drzew, nigdy nie były one moim ulubionym owocem. A i w dorosłym życiu rzadko zdarzało mi się na bazarze kupić pół kilo wiśni i zjeść je ot tak, jak nie szukając daleko – pół kilo czereśni. W sadzie z nadwiślankami zjadłam chyba z kilo owoców – tak intensywnych w smaku nie pamiętam.

IMG_2043
Nadwiślanki rozmnażają się z odrostów korzeniowych.

Jak wyjaśniał nam nasz przewodnik po sadzie, pan Suszyna, historia uprawy ciemnoczerwonych wiśni (zwanych też słupiankami) liczy ponad 100 lat, a osobą, która przyczyniła się do jej popularności był mieszkaniec Słupi Nadbrzeżnej, Teofil Zając, który na początku XX wieku nie tylko sam nasadzał nowe drzewa, ale też namówił dyrektora lokalnej szkoły do obsadzenia nimi poboczy drogi łączącej dwie okoliczne miejscowości. Od 2009 r. wiśnia nadwiślanka posiada oznaczenie Chronionej Nazwy Pochodzenia. Oznacza to, że o uprawnienie do produkcji owoców o takiej nazwie mogą ubiegać się jedynie producenci ze ściśle określonych gmin z trzech województw.

IMG_2047
Wiśnie nadwiślanki

Nietrwałej – to w końcu wiśnia – nadwiślanki – próżno szukać z dala od miejsca jej pochodzenia, a i tak większość owoców trafia na cele przemysłowe (doszukałam się tylko jednej szerzej sprzedawanej konfitury wiśniowej, na której byłoby napisane, że jest wytwarzana z nadwiślanki). Może nie jestem specem od marketingu, ale wydaje mi się, że zamiast na siłę szukać sposobu wyróżnienia swojego produktu – zwłaszcza wytwarzanego w niewielkim wolumenie – wystarczyłoby właśnie pisać, z jakich dokładnie owoców (odmian, miejsca pochodzenia etc.) powstaje. Ot pomysł dla innych producentów.

IMG_2094
W wiśniowym sadzie
IMG_9258
Ciasto jogurtowe z wiśniami, kardamonem i pistacjami

Oczywiście część wydrylowanych wiśni zniknęła niepostrzeżenie jeszcze w trakcie pestkowania. Garść zjadłam rano z greckim jogurtem, podsmażywszy jedynie owoce na łyżce brązowego cukru i z odrobiną wody różanej. Sporo trafiło do słoików – z imbirem i wanilią, z wanilią czy wreszcie z utartymi ziarnami kardamonu. To ostanie połączenie spodobało mi się najbardziej, więc postanowiłam kontynuować trop. Tak trafiłam na ciasto na kwaśnej śmietanie z wiśniami i kardamonem. Smaki pozostały te same, składniki nieco pozmieniałam. Efekt – wart nocnego pestkowania wiśni.

IMG_9271
Ciasto jogurtowe z wiśniami, kardamonem i pistacjami

Kardamonowe ciasto z wiśniami i pistacjami
Składniki:
2 szklanki mąki pszennej + mąką do formy
1 łyżeczka ziaren kardamonu, roztartych w moździerzu
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
3/4 szklanki cukru + 2 łyżki cukru
80 g masła, stopionego
4 duże jajka
1 łyżeczka esencji waniliowej
1 szklanka greckiego jogurtu
1/2 szklanki grubo posiekanych pistacji, do dekoracji
1 szklanka wydrylowanych wiśni

Nagrzej piekarnik do 175 stopni Celsjusza. Wysmaruj masłem formę do babki o średnicy 21 cm i oprósz ją wewnątrz mąką. Na dnie rozsyp równomiernie 2 łyżki cukru i pistacje. Do miski przesiej mąkę z solą, sodą, proszkiem do pieczenia i kardamonem, wymieszaj. W drugiej misce, za pomocą miksera, utrzyj masło z cukrem i wanilią na jasną, gładką masę. Dodawaj jajka, po jednym na raz, cały czas ucierając masę. Dodaj 1/3 porcji jogurtu, a potem 1/3 porcji suchych składników i dokładnie wymieszaj. Powtarzaj, do wyczerpania składników. Oprósz wiśnie mąką, strzepując jej nadmiar (najlepiej na durszlaku lub dużym sicie). Delikatnie połącz z ciastem. Przełóż ciasto do formy, delikatnie uderz dnem blaszki o blat stołu, by pozbyć się pęcherzyków powietrza i wstaw do nagrzanego piekarnika. Piecz przez 1 godzinę, aż patyczek wbity w środek ciasta wyjdzie suchy. Odstaw do wystudzenia w formie na 30 minut, a potem wyjmij z blaszki na kratkę i odstaw do całkowitego wystudzenia. Dodatkowo wierzch jeszcze nieco ciepłego ciasta możesz polać miodem i posypać pistacjami.

IMG_9287
Ciasto z wiśniami, kardamonem i pistacjami
IMG_9282
Ciasto jogurtowe z wiśniami, kardamonem i pistacjami

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s