Jedzenie, sztuka, rytuały. Arts & Food. Rituals Since 1851

Dwa tysiące eksponatów i ponad 150 lat zawiłej relacji sztuki oraz jedzenia. Naturalnej wielkości wnętrza jadalni i kuchni, odręczne menu, martwe natury impresjonistów i surrealistów, Warholowskie puszki zupy Campbell i paczki płatków Kellog’s, realistyczne modele żywności duetu Claesa Oldenburga i Coosje van Bruggen, sztućce zaprojektowane dla elBulli i takie używane na pokładach samolotów. Kapsuła Soyuza, ekspresy Pavoni, reklamy Campari.

Stwierdzenie, że jedzenie jest uniwersalnym tematem, obecnym w życiu każdego z nas będzie banałem. W końcu,żeby żyć, musimy jeść. Gdy ta podstawowa potrzeba zostanie zaspokojona, wówczas można o jedzeniu myśleć bardziej, głębiej – zastanawiać się nad jego wyglądem, nad pochodzeniem składników, nad najlepszym możliwym sposobem przyrządzenia i podania. Ostatnio jedzenie wydaje się być tematem numer 1:  powstają podyplomowe kierunki studiów mu poświęcone, liczba blogów kulinarnych rośnie, pojawiają się kolejne, w tym niszowe i awangardowe magazyny o jedzeniu, szefowie kuchnią są celebrytami, a kulinarne programy w TV biją rekordy popularności. C ciekawe, ta moda trwa od dobrych kilku lat i nic nie wskazuje na to, by miała szybko przebrzmieć! A to już niebywałe, zwłaszcza w czasach instant, gdzie wszystko trwa tyle,co film na snapchacie. Obok bardziej rozrywkowego zainteresowania jedzeniem, pojawia się ono w centrum uwagi z racji związku z naszym zdrowiem, a także problemami socjo-politycznymi, jakie się z nim wiążą.

Każdej jednej z tych stref dotknęli kuratorzy wystawy,prezentują temat jedzenia z różnych punktów widzenia i wgryzając się w niego z różnych stron i powodów. Pierwsze fotografie szefów kuchni pokazują,jak zmieniła się ich rola i percepcja;urządzenia AGD skłaniają do zastanowienia nad formą  (te ekspresy do kawy!) i funkcją (pierwsza kompaktowa kuchenka czy obrotowy kredens z naczyniami przydzielonymi do każdego posiłku) . Wiele z rekwizytów przeniosłabym żywcem do szkolnych podręczników – np. plany futurystycznych barów czy czarnych, stworzonych w Czechach kubistycznych mebli do jadalni  (w moim przypadku w szkole kierunki te omawiano jedynie na bazie literatury i sztuki, a tu pokazano, że owe trendy dotykały każdej sfery życia),ale i fotografie przemysłowych farm z wijącymi się taśmociągami jajek, klatkami dla  świń i innymi wymysłami mającymi na celu maksymalizację plonów. Jest tu dużo wiedzy, ale i dużo emocji – choćby gdy stanie się twarzą w twarz z matką Rona Muecka.

Towarzysząca tegorocznemu Expo w Mediolanie wystawa Arts & Food jest jedną z majlepszych, jakie zdarzyło mi się odwiedzić – świetnie dobrane eksponaty, przemyślana narracja. Jak dla mnie to powód, dla którego warto wybrać było się do Mediolanu.

DSC09942

DSC09936

DSC09925

DSC09947

DSC09948

DSC09877

DSC09893

DSC09901

DSC09938

DSC09896

DSC09891

DSC09881

DSC09898

DSC09941

Więcej o wystawie Arts & Food. Rituals from 1851 na stronie Triennale. Wystawa trwa do 1 listopada.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s