Split: co i gdzie zjeść (w weekend)

Chorwacja to jeden z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych. Ale mi udało się trafić tam w porze wakacji dopiero teraz (tak jakoś tak układa mi się życie, że te najbardziej popularne kierunki odwiedzam w ostatniej kolejności). Mimo szczytu letniego sezonu i sporej ilości turystów, Split zachwycił mnie architekturą, jednymi z najpiękniejszych zachodów słońca, targiem, z którego praktycznie nie musiałabym wychodzić, a także fajnymi knajpkami. I choć spędziłam w nim zaledwie kilkadziesiąt godzin, to – dzięki dobrej przewodniczce (Ana – pozdrawiam!) , udało mi się odwiedzić kilka miejsc, które spokojnie zaspokoją kulinarne potrzeby podczas weekendowego pobytu w mieście.


Na śniadanie

Ponoć chorwackie śniadanie to kawa, ewentualnie kawa i papieros. Dlatego, w chorwackim duchu, na śniadanie polecam Wam trzy kawiarnie.

Kawiarnia na targu Stari Pazar
Chyba najlepsza z możliwych opcji, zwłaszcza, jeśli – jak ja – jesteście maniakami targów i bazarków z jedzeniem. Na południowo-wschodnim krańcu otwartego bazaru w sercu miasta znajdziecie niewielką budkę serwująca kawę, której można się napić przy kamiennym stole, na jakich obok sprzedawcy rozkładają swoje pomidory, pęczki blitwy czy morele.Zupełnie niespodziewanie kawa okazała się świetna! Espresso miało niezłą cremę, moje cappuccino idealnie spienione mleko. Polecam, zwłaszcza do pary z kupionymi obok figami.
Stary Pazar 


4Coffee Soul Food
Mikokawiarenka typu speciality ukryta w murach Pałacu Dioklecjana. Nie licząc dwóch stołków przy barze, który służy również za ladę bariście – raczej do wypicia kawy na stojąco lub na chodniku. Albo do zabrania na wynos, co ewidentnie chętnie praktykują mieszkańcy.
4Coffee Soul Food, Hrvojeva 9,

img_5451
img_5454

D16
Druga kawiarnia speciality, już większa i w której spokojnie znajdziecie miejsca siedzące (a czasem namiastka chłodu w upalny dzień jest na wagę złota). Prócz własnej mieszanki, na krórej przyrządzane są kawy typu espresso czy kawy z mlekiem, na gości czeka sporo kaw z różnych palarni, chorwackich, niemieckich i skandynawskich.
D16, Dominisova 16,  Fb

Na obiad i na kolację

Uje oil bar
Spacerując po Splicie na pewno natraficie gdzieś na jeden z kilku sklepików spod szyldu Uje, w których kupicie przede wszystkim oliwę (bo to właśnie oznacza słowo „Ulje” po chorwacku) , ale też octy, czy chorwackie trufle. Prócz sklepików właściciele mają też trzy knajpy: Pikulce, winebar oraz flagowy Uje Oil Bar, nad kuchnia których czuwa świetna szefowa kuchni Jolanda Vitaljić. Do Uje Oil Bar wpadnijcie na chorwackie klasyki: świetne anchovies, sery i wędliny, albo na rybę (w naszym przypadku to była dorada) marynowaną w czerwonym winie czy świetnego czarnego risotto z kawałkami kalmarów. Z kolei w Pikulce, które jest dosłownie przez ulice spróbujecie mniej tradycyjnych dań przygotowanych na bazie typowych chorwackich składników , np sałatki z kalmarów z koprem morskim (hr. ‚motar”) i marynowana marchewką, pieczonego sera koziego z miodem i tymiankiem (ser miał świetną konsystencję przypominającą raczej halloumi niż francuskie sery kozie z porostem pleśni i dobrze zachowująca się pod wpływem ciepła), suszone figi z serem owczym, dojrzewający w skórzanych woreczkach i tak dalej. Plusem Pikulce jest otwarta kuchnia, wiec siedząc przy barze można podglądać poczynania szefowej kuchni. D tego naprawdę fajny wybór lokalnych win oraz kompetentna obsługa. I oczywiście genialny chleb z oliwą.
Uje Oil Bar, Dominisova 3Fb

Uje il Bar Split

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Konoba Fetivi
Dla poszukiwaczy tradycyjnych,dalmackich smaków i dobrych owoców morza. Konoba to chorwacki odpowiednik „trattoriii”, czyli nieformalnych restauracji z lokalną kuchnią i taka znajdziecie tutaj. Choć miejsce jest popularne wśród turystów, raczej nie jest turystyczna pułapka i przez moją lokalna ekspertkę , Anę, jest rekomendowane np. na porcję czarnego risotto, ryby czy owoce morza.
Konoba fetivi, Tomice Stina 4,  Fb

Na wino

Zinfandel
Chorwacja to oczywiście chorwackie wina. I zeby ich (mądrze) popróbować, warto wybrac sie do dobrego winebaru, a takim jest właśnie Zinfandel. Klimat jest zupełnie niezobowiązujący, ceny – normalne, a obłsuga –  pomocna, dobrze zorientowana w temacie i bardzo miła. W karcie nacisk położono własnie na wina z Chorwacji, z rozróżnieniem na poszczególne regiony (można więc sobie np. spróbować malwaziji z Istrii i z Dalmacji i je sobie porównać)  . Na miejscu można też coś przekąsić, choć ja sama koncentrowałam się na konsumpcji płynów;-) Bonus – naprawde dobra muzyka na żywo
Zinfandel, Fb

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na lody

Luka Ice Cream & Cake
Dla niektórych najlepsze lody w Splicie. I, szczerze, po wizycie w lodziarni Łuaksza (tak, właścicielem jest Polak), nie mam juz za bardzo szukać dalej. Łukasz pochodzi z cukierniczej rodziny, do Splitu przyjechał kilka lat temu i zaczął kręcić lody. Nie byle jakie, bo przyrządzane według tradycyjnych receptur, na bazie jaj, śmietanki i świeżych dodatków, np. chorwackiej lawendy, rozmarynu, lokalnego miodu. Spróbujcie lodów waniliowych, lawendowych (świetny balans lawendy i miodu) , a dla ochłody np. lodów jogurtowo-rozmarynowych z odrobina cytryny. Prócz lodów zjecie tutaj także ciasta, w tym rewelacyjny Tort Splicki z maślanym kremem i pełnym bakalii biszkopcie.
Luke Ice Cream and Cake, Mike Tripala 6 , Fb

Na coś słodkiego

W Luka Ice Cream and Cake zjecie rewelacyjne ciasta, w tym genialny SPlicki Tort którego egustacja powinna być obowiązkowym punktem wizyty w Splicie (uwaga, tort jest w opór słodki). Jeśli waszego apetytu na słodkie to nie zaspokoi, zajrzyjcie do niewielkiej cukierni Oš Kolač, prowadzonej przez Teę Mamut, mistrzyni cukiernictwa znanej widzom chrowackiej TV, która swoją pasje przekuła w biznes. W cukierni znajdziecie ciastka w bardziej nowoczesnym stylu, ale często nawiązujce do typowo lokalnych smaków. Mi bardzo zasmakowało oliwne ciasto z rozmarynem i skórką cytryny, a mojej wspóbiesiadniczce – mocno cytrynowy biszkopt z cytrynowym kremem.
Oš Kolač, Ćiril-Metodova 4,  Fb

Na zakupy

Targ spożywczy
Targ, kropka. Mimo, że znajduje w samym sercu miasta, między protem a Pałacem Dioklecjanamm, spotkacie tutaj nie tylko samych turystów, ale i sporo mieszkańców. Owszem, są tu i stoiska z tandetnymi pamiatkami, ale obok nich stragany z warzywami, pieczywem, przetworami, sekcja kwiaciarska i ogrodnicza.
Stary Pazar 

 

Targ Rybny
Najlpeiej przyjść tu z samego rana, bo około południa stoiska zaczną się rpzerzedzać. Patrząc na świeżość oraz CENY owoców morza nieco zakłuło mnie w sercu, że a) nie moge ich zabrać ze soba b) nie mam do dyspozycji kuchni, w której mogłabym przygotować krewetki lub świeżego lubina
Targ rybny, Obrov 5, Split

Co przywieźć?

Najlepsze pamiątki to te, które można zjeść. Ja przywiozłam(oczywiscie) wino od Ante Sladica, ocet winny i oliwę, nalewkę z czarnych oliwek, słoiczek anchovies oraz twrady, owczy ser. No i piekną ceramikę, która wypatrzyłam w restuaracji Pellegrini w Sibeniku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gdzie spać?

Ja spałam w hotelu Cornaro, jednym najnowszych, cztero gwiazkdowych hoteli, mieszczącym się praktycznie przy Pałacu Dioklecjana. Świetne pokoje, cisza i bardzo fajne śniadanie z lokalnymi potrawami (sery, marynaty i pikle, ryby).
Cornaro Hotel Split, Sinjska 6, www

Za pomoc w opracowaniu materiału dziękuję Croatia Full of Life 

2 komentarze Dodaj własny

  1. Super zdjęcia 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s