U Pana Ziółko

Mini cukinie żółte i zielone, kwiaty nasturcji, pomidory malinowe w trzech odmianach, rukiew wodna…Pan Ziółko to bezapelacyjnie odkrycie miesiąca, a wręcz lata. O Panu Panu Ziółko, a właściwie Panu Rutkowskim słyszałam tu i ówdzie od znajomych, którym po drodze na sobotni bazar w Falenicy. Mi niestety do Falenicy zupełnie nie po drodze…Zdecydowanie bliżej do Parku…

Kręcimy Rurki

Rurki z bitą śmietaną (zwane skrótowo w domu rurkami z kremem) to jeden z tych smakołyków z dzieciństwa, do których sentyment pozostaje mimo upływu lat. Po rurki chodziło się do budki, sprzedającej włoskie lody, a od święta – do kawiarni na Rynku. W szklanej gablocie stały szklanki z kawą mrożoną oraz pucharki z kremem sułtańskim…

Say: „cheese!”

Lubie małe sklepiki specjalizujące się w czymś. Sprzedające tylko oliwy i oleje. Albo wyłącznie wyroby z gęsiny – od jajek po pasztety (taka perełkę napotkałam podczas spacerów po Le Marais). Albo tylko sery. O La Fromagerie wiedziałam od jakiegoś czasu, ale wybierałam się do niej jak przysłowiowa sójka za morze. No, chyba jednak z lepszymi…

W tak zwanym międzyczasie…śniadanie

Nim na dobre przełamie blogowy impas, chciałam się z Wami podzielić tą małą filmową perełką. Śniadanie i kamera Phantom HD Gold rejestrująca 1000 klatek na sekundę – czego chcieć więcej;-) Więcej o projekcie Breakfast Interrupted tutaj

Śniadanie u Charlotte

Pierwsze śniadanie w Nowym Jorku zjadłam w Le Pain Quotidien – piekarnio-kawiarni, w której siadało się przy wspólnych stołach. Na przeciwko mnie siedziała bizneswoman przeglądająca NYT i pogryzająca brioszkę. Obok mnie pan z córką ubraną w szkolny mundurek, a dalej – starsi państwo z przewodnikiem Lonely Planet o Brazylii. Zjeść można było owsiankę z miodem…

Minta Eats We Dwoje

O Minta Eats na portalu We Dwoje.pl. Zapraszam i bardzo dziękuję za zaproszenie:-)

Cafe Vincent – Paryżanka w Warszawie

Lubie miejsca, po wejściu do których ma się wrażenie, ze oto w mgnieniu oka przeniosło się do innego miasta czy kraju. Choćby na niby i nie na 100 procent. Takim miejscem jest dla mnie Cafe Vincent – piekarnio-ciastkarnio-kawiarenka, działająca od jakiegoś czasu na warszawskim Nowym Świecie*. Nie ma tu dużo wolnego miejsca, a każdy skrawek…

Food Film Fest i mała niespodzianka

Czym jest Food Film Fest wyjaśniać nie trzeba. Choćby dlatego, że nazwa mówi praktycznie wszystko. FFF to przegląd filmów związanych z tematyką jedzenia i podchodzących do tego tematu w najróżniejszy sposób – przez pryzmat szefów kuchni, regionalnych specjałów, problemów, trendów… W najbliższy weekend w Warszawie odbędzie się druga edycja FFF (ubiegłoroczna okazała się niemałym sukcesem;…

Co jecie na śniadanie?

Pytam, bo ostatnio sama musiałam się nad tym trochę zastanowić (czego efekty można przeczytać na Serious Eats). Chyba takie „typowe polskie śniadanie” odchodzi do przeszłości – jajecznicę na masełku z trzech jaj coraz częściej, na codzień zastępują płatki z mlekiem…Tak mi się przynajmniej wydaje. Ja sama nie wyobrażam sobie poranka bez porcji białego sera, świeżych…

Saltwater Taffy – Słodko Słone Ciągutki zza Oceanu

„Chcesz śmiesznego cukierka zza oceanu?” zapytała mnie A. podając paterę z zawiniętymi w biały pergamin kolorowymi kulkami. Wyglądały tak old-schoolowo, tak „nadmorsko” i wakacyjnie, że trudno było się oprzeć. I faktycznie, tak śmiesznych cukierków dawno nie jadłam. Ciągutkowate, coś jakby toffi, ale biało-różowe, słodkie ale jednocześnie słone (nie, na szczęście nie były to słone cukierki…