Lyon: Le Kitchen Café

Na paterze przy kasie, obok filigranowych magdalenek, pysznią się szwedzkie bułki z cynamonem. W menu pstrąg z francuskich potoków droczy się z polsko brzmiącym burakiem i kaszą gryczaną. Przeczytaj, jak szefowa kuchni o polskich korzeniach nauczyła lyończyków solidnych śniadań, klusek i buraków, w roku zdobyła uznanie inspektorów Michelin.

Południowy Tyrol: 5 rzeczy, których musisz spróbować

Zimę najbardziej lubię w górach. A w zimowych wyjazdach na narty/deskę (niepotrzebne skreślić) – jedzenie, które im towarzyszy. Ostatnich kilka zimowych wypadów przypadło na Południowy Tyrol, czyli autonomiczny region Włoch graniczący z Austrią i Niemcami. Wszytsko jest tu, jak być powinno – bez tłumów, z dobrym dojazdem (lotnisko w Mediolanie lub Monachium + samochód), dobrze…

Węgry: mangalica i wino na wulkanie

W jedzeniu najbardziej interesują mnie ludzie, którzy za nim stoją. Producenci, winiarze, sadownicy, kucharki i kucharze. Bo zwykle za intrygującym jedzeniem kryją się ciekawe osoby, po prostu. Tworzące kulinarny charakter i krajobraz miejsc, z których pochodzą. Organoleptyczną emanację terroir. Na spotkanie z takimi osobami cieszyłam się szczególnie, wybierając się na konferencję Terroir Budapest . Oto…

Wiedeń: co i gdzie zjeść

To miasto nie potrzebuje reklamy. Wiedeń przyciąga samym brzmieniem swojej nazwy – dostojnym, statecznym i szlachetnym. Mnie Wiedeń zaskoczył zielenią, lekkością i niespiesznym tempem z minionej epoki, która koegzystuje z współczesną sztuka, architekturą oraz smakami. Miasto odwiedziłam ubiegłej jesieni, w swoje urodziny, zdmuchując płomień świeczki zatkniętej w kawałku legendarnego tortu Sachera. Choć mój masterplan czterodniowej…

The best of 2017. Najlepsze, co zjadłam w ubiegłym roku

Bez zbędnych wstępów – oto krótkie zestawienie najsmaczniejszych fragmentów mijającego właśnie roku. Są tu zarówno misterne kompozycje, jak i dania składające się z raptem dwóch, trzech składników. Niektóre zjadłam w gwiazdkowych restauracjach, inne – niemalże na chodniku. To, co je łączyło to fakt, że oparły się próbie czasu i zostały w pamięci – dzięki swojemu…

Wilno: co i gdzie zjeść

Miejsca, które są blisko, okazują się być niespodziewanie trudne do odwiedzenia. Tak było w moim przypadku z Wilnem. Do podróży zmotywowała mnie cudowna osoba – fotografka Dovilė Jakštaitė. Choć spędziłam tam zaledwie 48 godzin, dzięki moim insiderom – Dovilė, jej mężowi Kostasowi oraz przyjaciółce, kcucharce i food stylistce Rucie August – dało mi się uszczknąć…

Wyspy Sarońskie: co i gdzie jeść

Czy w cztery dni można poznać kuchnię grecką? Wątpliwe.  Ale na pewno można się w niej rozsmakować i zakochać. Oto kilka lokalnych, peloponeskich przysmaków, których spróbowałam podczas krótkiego rejsu po Wyspach Sarońskich z Piotrem Kasperaszkiem, który z cierpliwością godną greckich stoików odpowiadał mi na wszystkie pytania „a jak to się nazywa” ,”z jakiego mleka ten…

Tam i z powrotem: Wyspy Sarońskie

Wszystko potoczyło się tak szybko, że właściwie nie zauważyłam jak i kiedy. W jednej chwili stałam z kubkiem ciepłej herbaty przed lotniskiem w Warszawie, a trzy godziny lotu i kilka rozdziałów książki później stałam ze swoją torbą i do reszty zbędną ciepłą kurtką na pomoście w porcie w Pireusie, przed katamaranem, który na kilka najbliższych…

Budapeszt: co i gdzie zjeść

Budapeszt odwiedziłam w lecie, z okazji Gourmet Fesztival – dorocznego festiwalu kulinarnego, w ramach którego miałam okazję spróbować kuchni wielu restauracji oraz lokalnych produktów. Mimo niezwykle bogatego planu festiwalu, na szczęście została mi odrobina wolnego czasu, którą mogłam poświęcić na kulinarną eksplorację stolicy Węgier. Ponieważ cały Gourmet Fesztival kręcił się wokół mangalicy oraz reinterpretacji tradycyjnych…

Tam i z powrotem: Polna Zdrój

Magdę poznałam wcale nie w Polnej Zdrój, ale w stodole pół godziny drogi od Poznania. Znajomi kwiaciarze (Łukasz, Radek, to o Was) postanowili urządzić przyjecie na pożegnanie lata i zebrać przy stole nieznajome osoby. Oni zadbali o to, by stoły wyglądały pięknie. A Magda – by to, co pojawi się na stole, było pyszne. Wtedy…

Trójmiasto: gdzie jeść

GDAŃSK Z Innej Parafii Moje ostatnie trójmiejskie odkrycie, choć tudno mówić o odkryciu, jeśli miejsce ma już za sobą dwa lata działalności. Z innej parafii to kamerlana kawiarnia przy samym Targu Rybnym, trzy kroki od gdańskiego Hotelu Hilton. Każdy kubek, talerzyk i mebel są…no właśnie, z innej parafii. A pani za barem jest tak miła,…

Roślinna uczta w restauracji Gemyse

Długi stół w pełnej wonnych ziół i krzaków pomidorów szklarni, ukrytej w sercu zabytkowego parku, obfitorśc letnich warzyw i dwugwiazdkowy szef kuchni? Chyba sama bym nie mogła tego lepiej wymyślić.