Lyon: Bouchon i „mózg” przędzalnika

Tak, mózg przędzalnika. Tak w wolnym tłumaczeniu brzmiałaby nazwa jednego ze specjałów, bez którego nie mogłoby się chyba obejść menu żadnego porządnego, lyońskiego bouchon. Zanim przejdziemy do mózgu – o bouchon. Bouchon po francusku znaczy tyle, co korek*. Ale tym mianem przyjęło się też określać typowe, lyońskie lokale, tkwiące na gastronomicznym kontinuum gdzieś między restauracją…

Boginie Jedzenia. Siła Kobiety na Festiwalu Transatlantyk

W rejs z kinem Kulinarnym Transatlantyku wypływałam juz kilka razy, ale w tym roku po raz pierwszy zacumowałam w Łodzi, gdzie festiwal odbywa się drugi rok z rzędu.
W tym roku miałam okazję nie tylko cieszyć się smakiem filmówi i towarzyszących im kolacji, ale też zaszczyt wystąpić w charakterze gościa specjalnego oraz uczestnika dyskusji, która odbyła się po filmie.

Sałatka ze szparagów, zielonego groszku i mięty

Pierwszych, krajowych szparagów wyglądam co roku jak przysłowiowa kania dżdżu, a gdy tylko na dobre rozpocznie się ich sezon, trudno mi powstrzymać się przed zakupem kolejnego pęczka. Te zielone, kruche i słodkie lubię podać najprościej, jak to możliwe – z czymś, co jedynie podkreśli ich smak, ale go nie zdominuje. Składniki: 1 pęczek zielonych szparagów…

Pieczona brukselka z orzechami

Z brukselką zawsze jakoś było mi po drodze. Gdy pojawiała się na obiad, potrafiłam zajadać się głównie nią, Nawet bez dodatku tej pysznie tłuściutkiej bułki tartej, podsmażonej na maśle. Polowałam na malutkie zielone głąbiki we wszech-jarzynowej zupie, cieszyłam się, gdy trafiału do jesiennych zapiekanek czy potrawek. Dzisiaj najbardziej lubię ją pieczoną, ze słodko kwaśnymi dodatkami,…

Zapisane w chałce

Kromka chałki z masłem, miodem i kubek kakao. Kubek konkretny, w króliki, nie za duży, nie za mały, idealny do dziecięcej dłoni. Jedna z nielicznych pamiątek, która mimo wielu kolejnych przeprowadzek ma swoje miejsce w kuchennym kredensie mojej mamy. Chałki nie piekliśmy w domu sami. Jakimś cudem (ale w końcu o cudzie manny chałka ma…

Jajka sadzone z truflami

Podczas pobytu w Piemoncie niemal każdą rozmowę o truflach kończyłam pytaniem, jak najlepiej jadać trufle. I zwykle słyszałam jedną, trywialną odpowiedź: na jajkach.

Pieczone bataty z figami i kozim serem

A czy będzie na to przepis? Powinnam powiedzieć: nie. Ostatnio w mojej kuchni najczęściej moglibyście zobaczyć dania, które powstają właściwie same, z tego, co jest w lodówce i w koszyku. I z braku czasu. Na moment odpuszczam sobie ołówek i notatnik, który od ponad roku zapełniam przepisami i pomysłami (niektóre z nich możecie co tydzień zobaczyć…

Panzanella z brzoskwiniami i mozzarellą

Klasyczna panzanella to porwana na kawałki ciabatta lub inne pszenne pieczywo, soczyste, pachnące pomidory i oliwa. Ale to włoskie danie to świetny motyw do eksperymentów i wariacji. A skoro pomidory to właściwie owoce, to czemu nie dodać innych? Tak było z tą sałatką – idealną na upał,słodką od rumianych brzoskwiń i nieco -ostrą od rosnącej…

Minta od Kuchni: Gothic Cafe

Co jadano na dworze Wielkiego Mistrza Krzyżackiego? Odpowiedzi na to pytanie szukamy w Malborku, w restauracji Gothic Cafe, której szefem kuchni jest Bogdan Gałązka. Dzięki zachowanym dokumentom oraz pomocy historyków, Gałązka stara się przywołać ducha dawnych, średniowiecznych uczt, wykorzystując lubiane i cenione przez Krzyżaków składniki we współczesnej kuchni. A tu przepis na pudding ryżowy na…

Sen Nocy Letniej. Crème brûlée z cheddarem

Chyba za takie rzeczy właśnie lubię Warszawę. Z jednej strony Pałac Kultury i Nauki, jeden z najtrudniejszych, budzących skrajne emocje budynków. Wianuszek szklanych wieżowców, tętniący życiem Bar Studio i stadko społecznikowskich ogródków. I nagle w tym wszystkim, w tym pudle rozsypanych zabawek, ktoś postanawia urządzić kolację – nie na kilka, ale na kilkaset osób, w…