Śniadanie w Barcelonie

Jak wiadomo, dobre śniadanie jest podstawą dobrego dnia. I choć nasz hotel oferował bardzo fajny bufet śniadaniowy, to celowo z niego zrezygnowałyśmy na rzecz śniadań na mieście. W tej kwestii zdałyśmy się na osobę, z którą dzielę śniadaniową miłość – Martę z bloga What Should I Eat For Breakfast Today, który wywołuje u mnie dwie…

Tickets – tapas od Alberta Adrii

Jeśli piątek wieczór i Barcelona, to tapas. Jednak nie takie zwykłe, ale tapas od Alberta Adrii. Albert Adrià , brat bardziej znanego Ferrana, przez lata współodpowiadał za to, co działo się w legendarnej, nie działającej już restauracji elBulli, opracowując kolejne zaskakujące dania, nowe techniki i formy. Po zamknięciu słynnej restauracji w Roses ruszył z własnymi…

Barcelona w trzy dni

Cel był jeden: odpocząć, nadrobić zaległości w rozmowach, na spokojnie zgubić się w mieście, zjeść dobre rzeczy. Nic na siłę. Nawet w deszczu. Granja Petitbo – fajne miejsce na śniadanie, lunch czy kieliszek mimosy z sokiem z hiszpańskich pomarańczy. W pracach nad menu do restauracji Roca Moo w Hotelu OMM uczestniczył Joan Roca, a od…

Obrazkowo

Zanim kolejny wpis (będzie czekoladowy, chrupiący i mhm…pyszny po prostu), kilka zdjęć z podróży. Niezwykle smacznych. Gdy tylko odwiedzam nowe miejsce,s taram się czym prędzej odwiedzić lokalny bazarek, halę targową czy choćby supermarket i zobaczyć, co miejscowi wkładają do swoich koszyków. Lubię jeść na ulicy focaccio z domowym pesto, kosztować podtykane mi pod nos kawałki…