Chłodnik z ogórka i awokado

I jak ja mogłam nielubić awokado? No mogłam. Bardzo, bardzo długo. Podczas wakacji moja mama zajadała się nimi co rano, brała czarne, ciężkie „gruszki” do torby do przegryzania, na plażowe piknikowanie, dodawała do sałaty ze swoim wybornym winegretem, do salsy z pomidorów. A ja nic. Ale nigdy nie jest za późno, zwłąaszcza na awokado. Zwłaszcza…