Pieczone rzodkiewki i do trzech razy piknik

To był piknik do trzech razy sztuka. Raz, przez burzę, skończył się obiadem i kolacją. Potem, znowu z powodu urwania zdradzieckiej chmury – piknikiem na balkonie (swoją drogą – fantastycznym) przy wtórze ćwiczącej na pobliskim placyku orkiestry, wygrywającej najbardziej znane fragmenty filmowych soundtracków. W końcu udało się otworzyć sezon pikników w naszym parku. Cztery godziny…

Sałatka z Farfalle i Cukinii – na Piknik

Lubicie pikniki? Ja tak. Zresztą, chyba jak każde, staroświeckie formy wspólnego jedzenia – herbatki, podwieczorki, drugie śniadania. Mają w sobie w coś z drobnych przyjemności (herbatki), braku pośpiechu (podwieczorki), poczucia zaopiekowania (drugie śniadania). A pikniki to taka namiastka wakacji – połączenia beztsroski, ale i nutki ekcystacji towarzyszącej wszelkim przygodom i wyprawom (pamiętacie, u Kubusia Puchatka…