Kopenhaga: Amass. #Nowaste dining

Wizyta w Amass, restauracji założonej przez Matta Orlando, jednego z „absolwentów” Nomy od dawna była na mojej liście „rzeczy do zrobienia”. Znana z ekologicznego podejścia do gotowania oraz murali zdobiących jej ściany restauracja to miejsce, bez którego Kopenhaga nie smakowałaby tak samo.

Kopenhaga: co i gdzie zjeść

Gdy ktoś pyta mnie, po co  (wciąż) jeżdżę do Kopenhagi, odpowiadam – by jeść. Żart, ale tylko trochę. Wracam do niej kilka razy w roku, właściwie tak często, jak to możliwe. By odwiedzić  znajomych oraz znajome miejsca. By spróbować nowych restauracji (a te pwostają tam CO CHWILĘ) i odkryć nowe, malownicze zaułki. Kopenhaga to miasto…

Noma 2.0. Witaj w domu

Starałam się nie mieć oczekiwań. Żadnych. Nie sprawdzać zdjęć, które pojawiały się na Instagramie, nie czytać postów na Twitterze. Pójść i zobaczyć wszystko na własne oczy i wziąć na warsztat własnego podniebienia. Samej przekonać się, jak wygląda Noma 2.0. Od mojej poprzedniej wizyty w Nomie minęły nieco ponad trzy lata. W międzyczasie ekipa restauracji będącej…

Roślinna uczta w restauracji Gemyse

Długi stół w pełnej wonnych ziół i krzaków pomidorów szklarni, ukrytej w sercu zabytkowego parku, obfitorśc letnich warzyw i dwugwiazdkowy szef kuchni? Chyba sama bym nie mogła tego lepiej wymyślić.

Aarhus: co i gdzie zjeść

Północnoduńskie Aarhus może się pochwalić tytułem Europejskiej Stolicy Kultury 2017. A że kultura to też kulinaria, nie brak tu atrakcji dla tych, którzy prócz uciech dla ducha szukają też czegoś dla ciała i podniebienia. Gdzie na śniadanie, gdzie na lunch, gdzie kolację pod znakiem nowej kuchni nordyckiej? Oto mój krótki przewodnik po Aarhus i 10…

Kopenhaga: śniadanie

Dobrze jest dobrze zacząć dzień. Zwłaszcza, jeśli w planach ma się całodniowe spacery po pięknym mieście. Dlatego na koniec relacji z Kopenhagi to, co od czego powinno się zaczynać: kilka pomysłów na śniadania. O jednym – Groed – już pisałam w osobnym poście. Miejsce nie jest nowe, nie jest szczególnie urodziwe, ale śniadania są sycące…

Kopenhaga: Groed i owsianka z dulce de leche i jabłkiem

To miejsce odwiedziłam podczas pierwszego pobytu w Kopenhadze. I wiedząc o ponownej wizycie, wiedziałam, że mimo napiętego – też gastronomiczne – planu – muszę tutaj wrócić. Groed mieści się na Jægersborggade, która upstrzona jest kulinarnymi miejscami – mieści się tutaj piekarnia Mayera, palarnia słynnego Coffee Collective, jednego z pionierów kawowej trzeciej fali w Danii, restauracja…

Kopenhaga: Noma

Pomysł był równie prosty i spontaniczny, co może i szalony: a gdyby tak zjeść urodzinowy obiad w Nomie? Pomysłem podzieliłam się ze znajomymi i nagle w kalendarzu, przy dacie 28 listopada, pojawił się wpis:  lunch w Kopenhadze. Kupiłam bilet, spakowałam kilka rzeczy i bardzo rano ruszyłam na lotnisko. O Nomie pisano i mówiono już wiele. Kilkukrotna laureatka…

Kopenhaga: tam i z powrotem

Kopenhaga, na dwa dni, tam i z powrotem. Brzmi szalenie? Może, ale warto. Kopenhagę odwiedziłam pierwszy raz kilka lat temu, też w listopadzie. I mimo melancholijnej szarości, niestrudzonego wiatru i wilgoci z jezior zdobiących miasto, z miejsca poczułam się w Kopenhadze jak u siebie. I wiedziałam, że chcę tam wrócić. Okazja nadarzyła się przez przypadek….