Prosecco pod słońcem

Jak niedawno pisałam na Winicjatywie – lubię bąbelki. Za ich beztroski, radosny charakter i element perlistego rozbawienia, jaki wprowadzają do czasem nazbyt poważnej winiarskiej rzeczywistości. Jednak to, co beztroskie, nie musi oznaczać nieeleganckie czy też banalne. Dowodem tego są prosecco od włoskiego producenta Nino Franco. Na początku chwila wyjaśnienia, czym jest (i czym nie jest)…