Trufle z czerwonym pieprzem

Mała rzecz, a cieszy – znacie to? Czasem naprawdę nie potrzeba wiele. Słoik trufli, samodzielnie uturlanych, naznaczonych ludzką dłonią. Zrobisz je w pół godziny, znikną pewnie w pół kwadransa. Te trufle są czerwone podwójnie – wewnątrz, dzięki dodatkowi czerwonego pieprzu, a na zewnątrz dzięki pudrowi z liofilizowanych malin (kupisz je w sklepach ze zdrową żywnością;…

I znów rabarbar… Jogurt z pieczonym rabarbarem

Macie już dość rabarbaru? Ja też nie. Dzisiaj rabarbar będzie na śniadanie. Z kremowym jogurtem i prażonymi w cukrze płatkami owsianymi. Samo dobro. A że śniadanie wygląda jak deser? No cóż, chyba jakoś poradzimy sobie z tym faktem. Nie jest to śniadanie z tych pięciominutowych, ale możesz przygotować wszystko wieczorem, a rano jedynie nałożyć do…

Tylko dla mnie – maliny zapiekane w koglu moglu

Lubie piec, bo ciastem czy babeczkami zawsze można się podzielić – z sąsiadem, z panem ochroniarzem, z nieznajomymi, którzy przewijają się przez biurową kuchnię. Jedzenie, którym można się podzielić, smakuje lepiej. Ale czasem przychodzi ochota, na coś tylko dla mnie. Deser osobisty, na jedną łyżeczkę. Na jedną kokilkę owoców zapieczonych w koglu moglu. Maliny zapiekane…

Tarta z Imbirowym Creme Brulee

To kolejny przepis z książki „Bourke Street Bakery”, napisanej przez właścicieli australijskiej piekarni. Może to zabrzmi śmiesznie, ale gdy wypatrzyłam go w spisie treści wiedziałam, że ta książka przypadnie mi do gustu. Jakkolwiek lubię proste, kremowe desery (choćby panna cottę), to moja relacja z creme brulee nie przypomina miłości od pierwszego wejrzenia. W teorii wszystko…

Panna Cotta. Pomarańczowa

Choć jest wymieniana jednym tchem z tiramisu, chyba żyje nieco w jego cieniu. W końcu nie jest tak skomplikowana, tak bogata, nie kusi biszkoptami nasączonymi likierem. Jednak jak dla mnie to właśnie w prostocie i czystości smaku panna cotty drzemie jej wielki urok. W tym i w drobinkach wanilii zdobiących miały krem. W wersji najprostszej,…

Lodujmy się!

Eksperymentów z sorbetierą ciąg dalszy (tak tak, gadżet, choć duży i naprawdę jednofunkcyjny sprawdza się naprawdę nieźle). Tym razem, ponieważ samopoczucie jakoś nie domagało, a i czasu nie było zbyt wiele, postanowiła sięgnąć po przepis bardzo prosty (jak zaraz zobaczycie, nie wymagający robienia creme anglaise jako bazy do lodów), ale bazujący na owocu, który należy…

Na dni bez słońca – czekoladowy paj

Od kilku dni pogoda przypomina, co to znaczy listopad made in Poland – jest zimno, wietrzno, mgliscie, a na domiar złego dzisiaj ktoś jeszcze ukradł słońce. W takie dni potrzeba czekoś słodkiego, otulającego smakiem niczym ciepłym kocem, ale jednocześnie wyrazistego, z charakterem. Padło na placek z czekoladowym nadzieniem ze świętej pamięci magazynu Gourmet, który zaprezentowała…