Pieczone bakłażany z jogurtem, czyli mój Ottolenghi

To było zapewne jedno z pierwszych spotkań z panem Ottolenghim. Takie, które skutecznie zachęciło mnie do bliższego poznania. To proste, składające się z kilku zaledwie składników danie, to idealna definicja kuchni Ottolenghiego – prostej, bazującej na świeżych składnikach i aromatycznych dodatkach, czerpiącej luźno z kuchnia arabskiej, żydowskiej czy marokańskiej. W domu mam ponad 700 książek…