Bób z miętą z patelni

„Na straganie, w dzień targowy, takie toczą się rozmowy” Znacie ten wierszyk? I sytuację. Skrzynka czegoś dobrego, dojrzałego, idealnego do ucięcia krótkiej pogawędki. – A co robisz z bobem? – pytam Mateusza nad skrzynką pulchniutkich strąków bobu od Pana Ziółko . – W restauracji podajemy go z tuńczykiem. A w domu? To najprościej, z masełkiem…

Bób, ricotta, mięta

Z bobem byłam bardzo długo na bakier. Zupełnie nie rozumiałam, dlaczego „dorośli” domownicy tak wyczekiwali na pierwsze, zielone strąki, a potem byli w stanie – podczas lektury książki czy rozwiązywania jolki – pochłonąć całą miseczkę ugotowanych ziaren, łuskając jedno ziarenko po drugim, zupełnie jakby nieświadomie i od niechcenia. No i nagle zrozumiałam. Rok albo dwa…