Czy jedzenie to sztuka?

Najpierw świece. Potem – sącząca się, nienachalna indyjska muzyka. Delikatny zapach kadzidełka a potem – kurkumowego olejku rozsmarowanego na nadgarstku. Potem ciepło kubka masala chai, słodkiej, rozgrzewającej cynamonwej goździkami i kardamonem. I nagle – trach. Nos przeszywa ostra, stalowa woń terpentyny. Znów jestem w sali nad księgarnią BookOff w Muzeum Sztuki Nowoczesnej, jeszcze przed chwilą…