Miasto i mój Ogród

Całe życie mieszkałam w mieście, a mimo to to ciągnie mnie do ziemi. Na dachu na wysokości szóstego piętra uprawiałam maliny i i borówki, a balkon swojego starego mieszkania tak szczelnie zastawiłam doniczkami, że ostał się jedynie niewielki skrawek podłogi, na którym można było przysiąść na poranna herbatę lub – czasem przyjmując iście cyrkowe pozy…