Można czytać przy jedzeniu: Cukinie z bazyliową gremolatą

O tej książce było już kilka razy. Ale gdy Albert poprosił o wybranie jednej, jedynej, do sesji zdjęciowej – wybrałam właśnie „Eat” Niegla Slatera. Raz, że chyba żadna nie przejeździła ze mną tyle czasu w torbie. I z żadną nie szłam chyba tyle razy do łóżka (aktualnie, niestety, częściej jest to laptop i zaległa praca)….