Ostrygi made in Japan

Moje relacje z ostrygami nie są proste. Nadal. Pierwszy raz spróbowałam ich mając 8 czy 9 lat, w Normandii, w wersji klasycznej, z odrobiną soku z cytryny. Potem były różne ostrygi w różnych krajach, przyrządzane na różne sposoby – surowe i zapiekane, doprawiane w bardziej tradycyjny lub egzotyczny sposób. Wszystko wskazuje jednak na to, że…