Pistacjowe ciasto z syropem różanym

Maroko „chodzi” za mną od kilku lat. Z powodu syropu z róży i niebieskich ścian domów. Pięknych kafli w geometryczne wzory i płóciennymi dachami, rozpinanymi na podwórkach. Przez tadżin, migdałowe ciasteczka i herbatę z mięty, podawaną w filigranowych szklaneczkach. Choć to nie drugi koniec świata ani miejsce, jeszcze nie udało mi się tam dotrzeć. Jeszcze….