Anty-słodkie ciasteczka

Czasem zdarzają mi się anty-słodkie dni, gdzie na myśl o jakichkolwiek słodkościach dostaję zimnych dreszczy. Mój nastrój też jest wtedy daleki od słodkiego, i dla bezpieczeństwa staram się ograniczyć jakiekolwiek interakcje społeczne do niezbędnego minimum. Zaszywam się więc z komputerem, kubkiem zielonej herbaty z pigwą oraz pracą, którą trzeba było zrobić „na wczoraj” i którą…