Pappardelle z kwiatami cukinii i szafranem

Kwiaty cukinii to mój mały jedzeniowy fetysz. Bo w jedzeniu kwiatów jest coś magicznego i niecodziennego. Na szczęście, dzięki temu, że Pan Ziółko co środę niemal pod domem, łatwiej jest realizować kwiatożercze zachcianki. Te pierwsze w sezonie po prostu panieruję w lekkiej tempurze i smażę na głębokim tłuszczu. A gdy jest więcej czasu, a Ziółko…