Olia Hercules i fasolka po ormiańsku

– A może zostaniesz na obiad? Na takie pytania zawsze odpowiadaj TAK. Zwłaszcza, gdy zada Ci je Olia Hercules. Olię poznałam dawno temu, za sprawą felietonów, jakie pisała do kulinarnej rubryki Guadiana, w których kusiła smakami zupełnie nieodległego, ale jednak mało znanego Wschodu Europy. Potem była Olia i jej książka „Mamushka”, która zachwyciła ciepłem, prostotą…