Na przeczekanie – Grissini

Odwiedzając restauracje, zawsze zwracam uwagę na czekadełka –  drobne przegryzki, które pojawiają się na stole jako „dzień dobry” od restauracji, zachęta do dalszej uczty. W „P” podają dobrego, prawdziwego razowca i ziołowe masełka w zimnych, metalowych miseczkach (osobiście uwielbiam masło twarde, które można skorbać nożykiem i zamieniać w fikuśne ruloniki). W „R” na gości czeka…