Pieczona dynia z jogurtem, tahiną i kolendrą. Brawa dla Ottolenghiego

Któraś z jego książek zawsze jest gdzieś w pobliżu, leży przy moim łóżku, albo w torbie. Inna zazwyczaj nie opuszcza kuchni, by być na podorędziu w miejscu kuchennych zbrodni. Gdyby próbować zdefiniować Ottolenghiego, to nie było by to takie proste. Na pewno jest restauratorem (od lat) i autorem książek (właśnie w Wielkiej Brytanii ukazał się jego…