O chlebie z ocalonego pieca

– Piec był naprawdę zniszczony i kilka lat temu chcieliśmy go rozebrać. Ale mój tato nie pozwolił. Zwyczajnie się popłakał i powiedział, że nie możemy go zburzyć. – opowiada mi Paweł Kidziński. Stoimy przed białym kaflowym piecem – sercem małej, rodzinnej piekarni na przedmieściach Gdańska. Piec był tu już przed wojną, gdy w lokalu mieściła…

Chleb Sklep

– To dyplom mojego pradziadka, Aleksandra. Z 1913 r. Dopiero, jak go otrzymał, mógł otrzymywać pieniądze za pracę w piekarni. To najstarszy dokument potwierdzający piekarnicze tradycje w naszej rodzinie, ale tak naprawdę piec chleb uczył mojego pradziadka jego ojciec, Tadeusz. – opowiada mi Wojciech, pokazując wiszący na ścianie dokument. Napisany po polsku i po rosyjsku…