Ogórki małosolne Doroty

Dorota to moja mama. I – prócz innych talentów – robi bezapelacyjnie najlepsze ogórki małosolne. Mocno chrzanowo-czosnkowe, orzeźwiające, rozbudzające apetyt na kolejny kęs. Najlepsze są te malutkie, nie większe od kciuka. Chrupią, aż miło. Robi ich zwykle po jednym słoiku na raz, tak, by cały czas na blacie czekały świeżutkie, lekko jedynie podkiszone małosolne. Co szkodzi…

Sen Nocy Letniej. Crème brûlée z cheddarem

Chyba za takie rzeczy właśnie lubię Warszawę. Z jednej strony Pałac Kultury i Nauki, jeden z najtrudniejszych, budzących skrajne emocje budynków. Wianuszek szklanych wieżowców, tętniący życiem Bar Studio i stadko społecznikowskich ogródków. I nagle w tym wszystkim, w tym pudle rozsypanych zabawek, ktoś postanawia urządzić kolację – nie na kilka, ale na kilkaset osób, w…