Risotto z rydzami i oscypkiem

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz jadłam rydze. A smaku rydzów podrobić się nie da. Absolutnie nie mam talentu do ich zbierania, więc gdy pojawiła się szansa na kilogram delikatnie rudych grzybów zebranych w jesiennych Pieninach, nie wahałam się ani przez chwilę. A gdy trafiły do Warszawy, nie miałam wątpliwości, ze powinny skończyć w delikatnym, kremowym…