Szwedzkie bułki kardamonowe

Pierwszy raz jadłam je w londyńskiej piekarni Fabrique, stojącej francuskimi chlebami na zakwasie oraz, z racji pochodzenia właścicieli, słodkimi wypiekami rodem ze Szwecji. Zawiązane na supełek rumiane bułeczki były jedynie subtelnie słodkie, pachniały dobrym masłem oraz słodko-ostrym kardamonem. Niby proste, ale świetne połączenie. Na długo o nich zapomniałam, aż do ostatniej wizyty w Kopenhadze, gdzie…