Tagliatelle od Giuseppe. Z kurkami, ricottą i tymiankiem

– Hej Małgosia. A nie chciałabyś nieco świezego makaronu? Też pytanie. Oczywiście, że bym chciała. Ręcznej, domowej roboty makaron z dobrej, włoskiej mąki to jest coś. Tym bardziej, że ten miał pochodzić od pana Giuseppe, rzymianina z krwi i kości, byłego szefa kuchni. A prywatnie – krewnego dobrej znajomej i sąsiadki. Makaron okazał się właściwie…