Urodziny, Urban Market i ucztowanie

Lubię, gdy dzieje się na mieście. Nie chodzi mi o huczne imprezy z fajerwerkami, pochody i manifestacje, ale imprezy, na których unosi się atmosfera pikniku. Dużych i małych, jest ich coraz więcej. A to Mama Studio urządzi urodzinowy piknik na Agrykoli, a to na sennym Mariensztacie pojawiają się kramy Ściegów Ręcznych z wszelkiego rodzaju błyskotkami,…

Back in the old hood – CK Oboźnia

CK Oboźnię znałam dobrze z widzenia. Chodząc, biegnąc lub jeżdżąc na rowerze w górę i w dół Oboźnej (tak, ulica nazywa się Oboźna, a lokal – Oboźnia – nie pytajcie mnie dlaczego;-), z domu na zajęcia i z powrotem, mijałam to miejsce wielokrotnie – schowane  u podnóża budynku przy stromej ulicy odbiegającej od Krakowskiego. Musiało…

Kręcimy Rurki

Rurki z bitą śmietaną (zwane skrótowo w domu rurkami z kremem) to jeden z tych smakołyków z dzieciństwa, do których sentyment pozostaje mimo upływu lat. Po rurki chodziło się do budki, sprzedającej włoskie lody, a od święta – do kawiarni na Rynku. W szklanej gablocie stały szklanki z kawą mrożoną oraz pucharki z kremem sułtańskim…

Cafe Vincent – Paryżanka w Warszawie

Lubie miejsca, po wejściu do których ma się wrażenie, ze oto w mgnieniu oka przeniosło się do innego miasta czy kraju. Choćby na niby i nie na 100 procent. Takim miejscem jest dla mnie Cafe Vincent – piekarnio-ciastkarnio-kawiarenka, działająca od jakiegoś czasu na warszawskim Nowym Świecie*. Nie ma tu dużo wolnego miejsca, a każdy skrawek…