Transatlantyk. Smak na ekranie i filmy w łóżku

To pewnie swojego rodzaju zboczenie, ale czytając książkę czy oglądając film, instynktownie zwracam uwagę na to, co pojawia się na stolach, w garnkach, na talerzach i na widelcach. Od żółwi przeznaczonych na „Ucztę Babette”, przez barokowe torty w „Marii Antoninie” Coppoli po mało zachęcającą zupę z korzonków Mistrza Jody.  I o ile w kinie nie…