Sen Nocy Letniej. Crème brûlée z cheddarem

Chyba za takie rzeczy właśnie lubię Warszawę. Z jednej strony Pałac Kultury i Nauki, jeden z najtrudniejszych, budzących skrajne emocje budynków. Wianuszek szklanych wieżowców, tętniący życiem Bar Studio i stadko społecznikowskich ogródków. I nagle w tym wszystkim, w tym pudle rozsypanych zabawek, ktoś postanawia urządzić kolację – nie na kilka, ale na kilkaset osób, w…