Salone del Gusto 2016

Zjeść cały świat w jeden dzień? Oczywiście, to niemożliwe. Ale pewną namiastkę daje Terra Madre Salone del Gusto, czyli odbywajace się co dwa lata targi jedzenia z całego świata. W tym roku, obchodzące 20 rocznicę istnienia Salone del Gusto postanowiono połączyć z międzynarodową konferencją ruchu Slow Food – Terra Madre. W efekcie, na cztery dni  włoski Turyn zamienił się w miasto żyjące jedzeniem. Było wszędzie –  na ulicy, na talerzach, na ustach ludzi z różnych krajów. Podczas laboratoriów smaku można było posmakować różnych win, piw czy serów, wziąć udzał w pokazach gotowania znanych szefów kuchni, wykładach i debatach. Z kolei pasaże Salone del Gusto dały okazję do posmakowania i kupienia najróżniejszych produktów. Ja skupiłam się na tych z Włoch. Bo choć to kraj zupełnie bliski, to jednak budzi nasz zachwyt, gdy wgryzamy się w niuanse regionalnych kuchni”
Zaimponowała mi alejka włoskich presidiów Slow Food, na której prezentowano produkty rekomendowane przez tamtejszy oddział organizacji, m.in. tradycyjne, typowe dla regionów ser, wędliny czy…odmiany cebuli. .

Skapująca na oczach widzów colatura, czyli  aromatyczny sos na bazie sardeli, czesto porównywana do starorzymskiego garum, dziesiątki (setki?) oliw, serów kozich i owczych, dojrzewających w grotach czy marynowanych w soku z cytrusów, violino di capra i salami w pszczelmi wosku. Po ledwie kilku godzinach, i samym tylko próbowaniu przed zakupem (kto by pomyślał, że taka mała walizka może aż TYLE ważyć), mój poziom sera we krwi osiągnął życiowy rekord.
Obrazy niech mówią za słowa, a ja na koniec tylko dodam – warto. Warto – o ile w przyszłości Salone del Gusto wyjdzie w plener, a nie, jak przy poprzednich edycjach, zamknie się w ścianach hali wystawienniczej – zabrać dobre buty i nastawić się na spacery, z góry przygotować plan obchodu oraz kupować to, co w danej chwili wpadnie nam w oko i przypadnie do gustu – bo za chwilę produkt może ze stoiska zniknąć, wykupiony przez innych smakoszy. A nam apetyt zostanie.
Ja wrócę, po więcej (zwłaszcza – colatury i marynowanego w oliwie sera tuma).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s