Wilno: co i gdzie zjeść

Miejsca, które są blisko, okazują się być niespodziewanie trudne do odwiedzenia. Tak było w moim przypadku z Wilnem. Do podróży zmotywowała mnie cudowna osoba – fotografka Dovilė Jakštaitė. Choć spędziłam tam zaledwie 48 godzin, dzięki moim insiderom – Dovilė, jej mężowi Kostasowi oraz przyjaciółce, kcucharce i food stylistce Rucie August – dało mi się uszczknąć…

Jesienna sałatka z Brooklynu

Pieczona dynia to mój stały gość na jesiennym stole. Zmieniam przyprawy, dodaję orzechy, różne sery i zawsze jest danie. I wydawałoby się, że już nic mnie nie zaskoczy – a jednak. Zaskoczenie przyszło prosto z Brooklynu, z rąk Liz i Jeffrey’a twórców The Gefilteria. Kilka lat temu Jeffrey i Liz postanowili wziąć za rogi tradycyjna,…

Dyniowo-gryczane placki z orzechami i słodkim sherry

„Sherry”. To zazwyczaj słyszę od znajomego dziennikarza winiarskiego, gdy zadaję mu pytania o pomysł na pairing do wyjątkowo trudnych dań. Bo jakie wino do owsianki? Albo do śledzia? I wtedy okazuje się, że rozwiązaniem jest albo szampan (choć wizja szampana do owsianki, jakkolwiek kocham i jedno i drugie, wywołuje u mnie ciarki na plecach) albo…

Wyspy Sarońskie: co i gdzie jeść

Czy w cztery dni można poznać kuchnię grecką? Wątpliwe.  Ale na pewno można się w niej rozsmakować i zakochać. Oto kilka lokalnych, peloponeskich przysmaków, których spróbowałam podczas krótkiego rejsu po Wyspach Sarońskich z Piotrem Kasperaszkiem, który z cierpliwością godną greckich stoików odpowiadał mi na wszystkie pytania „a jak to się nazywa” ,”z jakiego mleka ten…

Tam i z powrotem: Wyspy Sarońskie

Wszystko potoczyło się tak szybko, że właściwie nie zauważyłam jak i kiedy. W jednej chwili stałam z kubkiem ciepłej herbaty przed lotniskiem w Warszawie, a trzy godziny lotu i kilka rozdziałów książki później stałam ze swoją torbą i do reszty zbędną ciepłą kurtką na pomoście w porcie w Pireusie, przed katamaranem, który na kilka najbliższych…

San Pellegrino Young Chef – Marcin Popielarz w finale!

„A kto będzie „szefem jutra”?” To jedno z tych pytań, na które fajnie byłoby znać odpowiedź (choćby tylko po to, by czym prędzej móc podzielić się z wami nazwiskiem kucharki czy kucharza, którego czym prędzej warto odwiedzić, nim zabookowanie stolika zacznie graniczyć z cudem). Dlatego, częściowo z zawodowego obowiązku, a częściowo ze zwykłej ciekawości nowych…

Budapeszt: co i gdzie zjeść

Budapeszt odwiedziłam w lecie, z okazji Gourmet Fesztival – dorocznego festiwalu kulinarnego, w ramach którego miałam okazję spróbować kuchni wielu restauracji oraz lokalnych produktów. Mimo niezwykle bogatego planu festiwalu, na szczęście została mi odrobina wolnego czasu, którą mogłam poświęcić na kulinarną eksplorację stolicy Węgier. Ponieważ cały Gourmet Fesztival kręcił się wokół mangalicy oraz reinterpretacji tradycyjnych…

Tam i z powrotem: Polna Zdrój

Magdę poznałam wcale nie w Polnej Zdrój, ale w stodole pół godziny drogi od Poznania. Znajomi kwiaciarze (Łukasz, Radek, to o Was) postanowili urządzić przyjecie na pożegnanie lata i zebrać przy stole nieznajome osoby. Oni zadbali o to, by stoły wyglądały pięknie. A Magda – by to, co pojawi się na stole, było pyszne. Wtedy…

Trójmiasto: gdzie jeść

GDAŃSK Z Innej Parafii Moje ostatnie trójmiejskie odkrycie, choć tudno mówić o odkryciu, jeśli miejsce ma już za sobą dwa lata działalności. Z innej parafii to kamerlana kawiarnia przy samym Targu Rybnym, trzy kroki od gdańskiego Hotelu Hilton. Każdy kubek, talerzyk i mebel są…no właśnie, z innej parafii. A pani za barem jest tak miła,…

Hiša Franko. 1200 km na obiad

Za każdym razem, gdy wydawało się, że to było „to danie”, na stole pojawiało kolejne, jeszcze pełniejsze w smaku.

Seed Exchange. Jedzenie na trawie i szefowie kuchni w polu

Informacje o Farm of Ideas czyli Farmie Pomysłów, gospodarstwie Christiana Puglisiego, jednego z najbardziej aktywnych kopenhaskich szefów kuchni śledzę od miesięcy. Więc gdy dowiedziałam się, że będzie odbywać się na niej festiwal połączony z wykładami i piknikiem, to już sam ten fakt stanowił dla mnie powód do pakowania walizki i ruszania w stronę Danii. Najpierw…

Roślinna uczta w restauracji Gemyse

Długi stół w pełnej wonnych ziół i krzaków pomidorów szklarni, ukrytej w sercu zabytkowego parku, obfitorśc letnich warzyw i dwugwiazdkowy szef kuchni? Chyba sama bym nie mogła tego lepiej wymyślić.